Zauważamy fakt olbrzymiego wpływu mediów na otaczającą nas rzeczywistość. Przejawia się on w szczególności w kształtowaniu naszej wiedzy i wyobrażeń, poglądów i sympatii w każdej możliwej sprawie.

"Nasi bracia komuniści", którzy przejęli władzę w Polsce w 1945 roku, nie byli głupcami. Wiedzieli bardzo dobrze o czymś, o czym stopniowo, w miarę jak trwał PRL, zapominały kolejne pokolenia Polaków.

Termin "spiskowa teoria dziejów" stanowi obecnie jeden z epitetów mających ośmieszyć każdego, kto wskazuje na to, iż niejawne układy i powiązania, zarówno w skali poszczególnych krajów, jak i w skali Europy lub świata, miewają znaczenie decydujące w wielu podstawowych dla funkcjonowania ludzkości dziedzinach.

Kiedy Polak jest bardzo wkurzony na Polskę - obojętnie z jakiego powodu - to mówi: "sto lat za Murzynami!". Powiedzonko jak powiedzonko, trąci oczywiście rasizmem i z tego powodu miło się kojarzy z tzw. polityczną niepoprawnością.

Przeczytałem w "Wyborczej" informację o zakończonym w Kielcach spotkaniu rektorów naszych polskich uczelni. Jeden z tytułów głosił coś o Kielcach jako "stolicy nauki", w innym akcentowano, że rektorzy chcą położyć nacisk na jakość.

Osobliwą kategorią ludzi, są polscy dziennikarze. Powszechne wśród nich zdaje się być przekonanie o posiadaniu szczególnej wiedzy i zrozumienia mechanizmów rządzących polskimi sprawami.

© 2017 KIELCE ŚWIĘTOKRZYSKIE POLSKA ŚWIAT | pF